Skip to content

Przeklęte continuum notatnik smoleński - Przemysław Dakowicz - książka historyczna wyd. 2014

12,72 zł
tezeusz.pl Zobacz w sklepie

Opis

Szczątki wrośnięte w ziemię, splecione w nierozerwalny, krwawy węzeł -- czaszki, kości rąk i nóg, żebra i paliczki lub to, co z nich zostało. Doły płytkie i ciasne. Na jednej z fotografii szkielet zamordowanego leży tuż pod powierzchnią ziemi, a to, co zostało z jego dłoni opiera się o róg dołu, tak jakby zmarły chciał powstać, jakby pragnął wyzwolić się z więzienia, wyjść z ukrycia. To jest pierwsza, najgłębsza, ukryta warstwa powązkowskiej ,,Łączki", jej semantyczny fundament.

W latach pięćdziesiątych na ,,Łączkę" nawieziono grubą warstwę ziemi i gruzu. W ten sposób -- wydawało się, nieodwracalnie -- przysypano, zagruzowano tamtą niewygodną przeszłość. To była druga warstwa -- ziemia i gruz. Warstwa maskująca. Narosła na niej warstwa trzecia -- tyleż materialna, co symboliczna: cmentarne wysypisko. W ten sposób dopełniała się miara poniżenia, a tamta zadana w ukryciu śmierć zyskiwała wymiar ewangelicznej ofiary -- wszak ziarno, zanim wyda plon, musi wniknąć w ziemię i obumrzeć.

Prace wykopaliskowe i identyfikacyjne prowadzone na terenie ,,Łączki" w ostatnich latach to początek długiego procesu odzyskiwania pamięci przez polską wspólnotę. Przywracanie tożsamości bezimiennym szczątkom oznacza także zdarcie masek z twarzy tych, którzy przez dziesięciolecia podawali się za patriotów i ,,zbawców ojczyzny", jest równoznaczne ze spojrzeniem w prawdziwe, niezmistyfikowane oblicze komunizmu w Polsce.

Czy będziemy w stanie sprostać temu wyzwaniu, przed którym stawia nas nasza własna przeszłość? Czy zdołamy doprowadzić do końca proces rekonstruowania naszej zgruchotanej tożsamości? Co możemy dać oprócz wielkich słów i symbolicznych gestów?

Zobacz w sklepie (2 ofert)

tezeusz.pl 12,72 zł Zobacz w sklepie
skupszop.pl 12,95 zł Zobacz w sklepie