BRALCZYK W ROZMOWIE MIODEK Z JERZYM SOSNOWSKIM
Opis
BRALCZYK W ROZMOWIE MIODEK Z JERZYM SOSNOWSKIM To przykład prawdziwej i żywej ROZMOWY (wielkie litery uzasadnione), rozmowy zabawnej i pożytecznej, pełnej nagłych zwrotów akcji, fascynujących wątków pobocznych i dygresji. Wątków pobocznych i dygresji? OK, nazwijmy rzecz po imieniu: profesorowie nieustannie wchodzą sobie w słowo, bezlitośnie przerywają, bywają złośliwi i przekorni, nie kończąc jednej kwestii potrafią już roztrząsać dwie inne i raz po raz wykłócają się niczym – przepraszam za to ordynarne porównanie – rozemocjonowane nastolatki. Podobno nawet Francuzi, którzy jak mało który naród są dumni ze swego języka i – zgodnie ze stereotypem – głównie z tego powodu uparcie odmawiają mówienia po angielsku (o innych obcych językach nie wspominając), zazdroszczą nam fioła na punkcie polszczyzny. "Gdzie by u nas były jakieś rubryki językowe w gazetach, programy radiowe, telewizyjne przez tyle lat!" - słyszy czasami od nich profesor Miodek. I jeszcze: "Niech każdy gada, jak gada; wy się za bardzo językiem przejmujecie".
