Co zwie się myśleniem - Martin Heidegger - książka wyd. 2000
Opis
"...
Do tego, co zwie się myśleniem docieramy, jeśli sami myślimy Aby taka próba się powiodła, musimy być gotowi uczyć się myśleć. Rozpoczynając naukę, przyznajemy tym samym, że jeszcze myśleć nie potrafimy. Wszelako człowieka słusznie zwie się tym, który może myśleć. Jest on bowiem rozumną istotą żywą. Rozum, ratio, rozwija się w myśleniu. Jako rozumna istota żywa, człowiek musi móc myśleć, jeśli tylko chce. Ale człowiek może przecież chcieć myśleć, a mimo to nie móc. W końcu w tej woli myślenia chce on zbyt wiele i dlatego zbyt mało może. Człowiek może myśleć, o ile ma po temu możliwość. Sama możliwość nie poręcza nam jeszcze, że potrafimy myśleć. Potrafimy bowiem tylko to, czemu sprzyjamy. Naprawdę zaś sprzyjamy tylko temu, co ze swej strony sprzyja nam samym, i to nam w naszej istocie, przekazując się jej jako to, co nas w niej utrzymuje. Utrzymywać, znaczy strzec właściwie, pozwalać paść się na pastwisku. To, co nas utrzymuje w istocie, utrzymuje nas jednak tylko dopóty, dopóki sami z siebie zatrzymujemy to, co nas podtrzymuje. Zatrzymujemy, gdy nie wypuszczamy z pamięci. Pamięć to skupienie myślenia. Na czym? Na tym, co nas utrzymuje, o ile jest przez nas rozważane, rozważane mianowicie dlatego, że pozostaje tym, co do-rozważenia. To, co rozważone, jest podarowane wraz z pomnieniem (Andenken), podarowane, ponieważ mu sprzyjamy. Tylko wówczas, gdy sprzyjamy temu, co w sobie jest do-rozważenia, możemy podołać myśleniu..." (Fragment ksiązki)
