Na graniach i w dolinach - Mieczysław Rokosz - książka wyd. 2019
Opis
Są książki, których nie powinno się recenzować, bo są odbierane zbyt osobiście, co skazuje recenzję na subiektywizm większy niż zwykle. Są też książki, które koniecznie powinny być zrecenzowane, by innych do czytania zachęcić lub im to odradzić. A jeśli ta antynomia dotyczy tej samej książki? Są też recenzenci, którzy w takie subtelności się nie wdają i spokojnie jako recenzję podają nieco tylko rozszerzoną notę bibliograficzną, lekturę ograniczając wyłącznie do zapoznania się z tzw. skrzydełkiem lub tylną stroną okładki. Odnoszę wrażenie, że wszystkie ostatnie recenzje moich książek mają taki właśnie charakter. Są też autorzy, którzy sami wręczają recenzentowi książkę z prośbą: przeczytaj i napisz. Zapewne zakładają przy tym, że i jedna i druga część prośby zostanie spełniona, a efekt będzie dla nich zadowalający. A jeśli nie? Czy nie okaże się, że recenzent zawiódł ich nadzieje, a inwestycja okazała się nietrafiona? Leży przede mną książka Na graniach i dolinach Mieczysława Rokosza. Autor (ur. 1942 w Makowie Podhalańskim) to znany historyk-mediewista (doktorat: Wenecka oficyna Alda Manucjusza i Polska w orbicie jej wpływów, habilitacja: Dzwony i wieże Wawelu), wieloletni wykładowca akademicki (Instytut Historii UJ i jezuicka Akademia Ignatianum, tamże profesor nadzwyczajny), autor dziesiątków publikacji, harcerz, jeden dzwonników Dzwonu Zygmunta, prezes Komitetu Kopca Kościuszki w Krakowie. A także taternik i osoba zasłużona dla spraw zakopiańskich, przede wszystkim jako wieloletni (1993-2008) prezes Towarzystwa Muzeum Tatrzańskiego, która to organizacja pod jego kierunkiem była ogromnie prężną placówką, o czym świadczą liczne sesje, konferencje i sympozja, kończące się cennymi publikacjami. Dziś o Towarzystwie niewiele się słyszy.
