JOPEK, ANNA MARIA - ID
Opis
„Ta płyta powstała z marzenia, by znaleźć się choćby na chwilę w obecności artystów, których podziwialiśmy przez całe życie. I wśród tych, co od niedawna są dla nas wielką inspiracją. Z dość – przyznajmy – śmiałej wizji aby stworzyć zespół jaki nie istniał nigdy wcześniej, jedynie w naszej zachłannej wyobraźni. Dla nich specjalnie napisaliśmy muzykę, która szuka wspólnego zbioru dla częstokroć tak odległych światów I wrażliwości. Zawsze interesowało nas to, co powstaje na krawędzi, kiedy odmienne kultury przeglądają się w sobie nawzajem. Kiedy wyznania, doświadczenia, pokolenia przenikają się I uzupełniają. To próba odnalezienia własnego głosu w coraz bardziej barwnej, otwartej i nieograniczonej przestrzeni muzyki. Ponad granicami i gettami gatunków. Poza podziałami. Na przekór nim. Przeciw nim."- tymi słowami Anna Maria Jopek I Marcin Kydryński podsumowują swoje przedsięwzięcie w książeczce do płyty.
Anna Maria Jopek przed nagraniem płyty podróżowała po świecie, koncertując i spotykając na swojej drodze postaci ogromnie ważne dla jej muzycznego rozwoju. Wykształcona klasycznie, z pasją I doświadczeniem w świecie jazzu a rodzinnymi korzeniami w muzyce ludowej AMJ każdym kolejnym projektem stara się definiować swoją tożsamość. Stworzyć własny język. Poszukuje tego, co dla muzyków różnych krajów, tradycji czy religii jest wspólne, jakkolwiek dalecy mogą się sobie z pozoru wydawać. Płyta ID zdaje się być kulminacyjnym punktem tych właśnie poszukiwań.
Nagrana z najznakomitszymi w swoich kategoriach artystami na świecie, przygotowana w „kultowych” studiach – jak Real World Petera Gabriela w Wiltshire, Avatar w Nowym Jorku, Abbey Road w Londynie I najciekawszych studiach Warszawy – jest przedsięwzięciem bezprecedensowym w swojej skali I zamyśle, choć AMJ, z właściwą sobie skromnością mówi o nim: „ Robiliśmy wszystko dla własnej radości, żeby móc to przeżyć choć raz. Nauczyć się od tych ludzi jak najwięcej.
To jest nasz pomysł na najlepsze wakacje!”Zespół ID wygląda zatem następująco:W sekcji rytmicznej na perkusji gra Manu Katche, dziś lider własnej formacji w wytwórni ECM, niegdyś filar najznakomitszych projektów Petera Gabriela, Stinga, Jana Garbarka czy Joni Mitchell. Jego etniczny styl, nisko brzmiące bębny są charakterystyczne, jak ludzki głos.
Na instrumentach perkusyjnych, obecny z AMJ od pięciu lat na wszystkich projektach, fenomenalny Mino Cinelu. Zaczynał w zespole Milesa Davisa w czasach jego słynnego „Powrotu” u progu lat 80-tych, by przejść następnie przez projekt Stinga w czasach Nothing Like The Sun czy kultowy band fusion Weather Report I stać się następnie jednym z najbardziej rozchwytywanych perkusjonistów na świecie. „On natychmiast zmienia muzykę, każe jej oddychać, odrywać się od ziemi ” – mówi AMJ.
W niskim paśmie – być może najznakomitszy a z całą pewnością najbardziej zajęty kontrabasista wszechczasów: Christian McBride. Artysta z dorobkiem około pieciuset albumów nagranych z największymi współczesnymi liderami każdego stylu (od Pata Metheny, przez Stinga, po Kathleen Battle) ale jak każdy z zaproszonych przez AMJ gości – także lider swojego zespołu.
Na basie elektrycznym I kalimbie genialny chłopak z Kamerunu: Richard Bona. Wirtuoz porównywany jedynie do legendarnego Jaco Pastoriusa. W samej Polsce Bona był już jako filar zespołu Bobby’ego McFerrina, Steps Ahead, czy Pat Metheny Group, ale przede wszystkim jako kapitalny lider własnej formacji łączącej muzykę afrykańską z jazzem. Jego głos jest rozpoznawalny natychmiast w każdym zakątku Globu, nie do pomylenia z jakimkolwiek innym. Richard Bona zatem także śpiewa z AMJ jeden z utworów.
Przy fortepianie aż trzech, tak różnych, jak i wielkich muzyków. Leszek Możdżer (po raz piąty na płycie AMJ) nie wymaga dodatkowego wprowadzenia. Obok niego niezwykły, wyciszony, magiczny pianista z Norwegii, Tord Gustavsen, którego pierwsza płyta dla ECM: Changing Places nomen omen zmieniła postrzeganie jazzowej pianistyki na świecie. Dwie kolejne ugruntowały jego pozycję jako charyzmatycznego indywidualisty fortepianu. W jednym utworze przy fortepianie także Krzysztof Herdzin, zaproszony do projektu głównie jako aranżer: odkrywczy, świeży, odważny.
Na saksofonie Branford Marsalis. Trudno przed jego nazwiskiem postawić jeden trafny przymiotnik. Lider, jak mówił Mariusz Adamiak podczas ostatniego Jazz Jamboree, najważniejszego obecnie jazzowego kwartetu na świecie. Ale też muzyk wiecznie poszukujący w przestrzeniach klasyki a nawet różnych odmian sztuki popularnej. Wieczny buntownik I filozof zarazem. Genialny wirtuoz I cudownie muzykalny artysta. Producent I wydawca, twórca „Marsalis Music”. Ale I człowiek o wielkim poczuciu humoru. Jego kontrowersyjny projekt Buckshot Le Fonque pozostaje do dziś jednym z najcenniejszych przykładów łączenia jazzu z muzyką ulicy. Na gitarze I przed mikrofonem współtwórca stylu bossa novy, kodyfikator gatunku, przyjaciel I współpracownik Antonio Carlosa Jobima, producent I guru Oscar Castro Neves. Dziś, kiedy artyści tak różni jak
