Szychta wiersze - Dorota Szatters - książka wyd. 2017
Opis
Tu, na Górnym Śląsku, żyjemy w czasie trudnym, bolesnym, zarazem niezwykłym. Dokonuje się pożegnanie Wielkiej Industrii – tej od z górą dwustu lat, ogarniającej tutejszą codzienność i odświętność. Gaśnie Wielki Piec, zamiera Wielka Kopalnia, a ich duchy sprawcze zdają się zasypiać na wieki. Ale tak nie jest. Oto bowiem dokonuje się ich metamorfoza, ponownie je witamy, tyle że na innych prawach, w innym wymiarze spraw: pamięci, poezji, sztuki. Rodzi się Wielki Mit, zakodowany w nas samych, współtwórca naszej tożsamości. Paradoks polega na tym, że czynne huty i kopalnie mitów nie tworzą. Stają się mitem, gdy przemija ich żywot praktyczny. Stają się wtedy czymś nowym, integralną częścią nas, pamiętających. Jak powstaje ten Wielki Mit? Rodzi się na wiele sposobów. Ożywa pędzlem malarza i dłutem rzeźbiarza, Pana Kutzową taśmą filmową, wizjami przedwojennymi Bronisława Linkego i Rafała Malczewskiego, wyrafinowaną prostotą malarzy naiwnych, co naiwnymi nie są, wreszcie – jak tutaj – poetyckim obrazem Doroty Szatters (bo przecież poezja maluje
