Skip to content

Orkiestra św. Mikołaja „Lem-Agination"

42,99 zł
Dostawa od 12,50 zł
erli.pl Zobacz w sklepie

Opis

CD 2007Żaden region w Polsce nie może pochwalić się tak dużą i spontanicznie wyrażaną popularnością swojego muzycznego folkloru jak Łemkowszczyzna. Pewnie nie bez znaczenia pozostaje tutaj magia i historia tych gór, jednak pieśniom łemkowskim trudno odmówić czysto muzycznych, estetycznych walorów. Ich niepowtarzalna, nostalgiczna melodyka to wynik wzajemnych wpływów tradycji ukraińskiej, słowackiej i polskiej, pozostających w ścisłym związku z muzyczną kulturą całego pasa karpackiego, a spojonych pradawną, charakterystyczną dla całych Karpat wołoską skalą. Ich uroda sprawia, że stanowią obowiązkową część repertuaru wielu wykonawców współcześnie parających się muzyka tradycyjną.

Łemkowszczyzna to w Karpatach kraina szczególna… Ślady ludnych niegdyś wiosek dostrzeże tu tylko wnikliwy obserwator. Przedzierając się przez morza zarośli i pola pokrzyw niczym archeolog tropiący zaginione cywilizacje przez kolejne poziomy osadnicze, odnajdzie stare studnie, piwnice i fundamenty domów, przydrożne krzyże, cerkwiszcza, cmentarze… Taki krajobraz to skutek brutalnych powojennych przesiedleń ludności łemkowskiej przeprowadzonych w latach czterdziestych ubiegłego wieku przez stalinowskie władze Polski. Wraz z siedliskami, katastrofę przeżyła łemkowska kultura z mozołem i pietyzmem kultywowana przez nielicznych, którzy powrócili albo skupili się w nowych miejscach zamieszkania.

Wytrwałymi i skutecznymi odkrywcami „Łemkowskiej Atlantydy” okazali się turyści, którzy upodobali sobie tajemnicze góry i doliny Łemkowszczyzny, a szczególna rolę w popularyzacji kultury łemkowskiej odegrali zapaleni górscy wędrowcy wywodzący się z wielkich ośrodków akademickich. W każdej wolnej chwili uciekali w góry, żeby odetchnąć wolnością i chociaż na krótko wyrwać się z ciasnych realiów szarej PRL-owskiej rzeczywistości. Nie tylko studenci, ale również ich profesorowie na biwakach, przy wieczornych ogniskach chętnie wspólnie śpiewali pieśni łemkowskie. W takim właśnie klimacie i w tych środowiskach w końcu lat osiemdziesiątych powstała Orkiestra św. Mikołaja.

Idea odtworzenia brzmienia kapeli łemkowskiej połączyła muzyków Orkiestry, z których każdy wędruje trochę inna ścieżką inspiracji. Są wśród nich przedstawiciele zarówno owych odkrywców - wędrowców jak i miłośników, albo przede wszystkim praktyków muzyki karpackiej. Są też tacy, których przodkowie pochodzą z tych gór. Czy udało się chociaż w niewielkim stopniu odpowiedzieć na pytanie, jaka była ta muzyka? A może płyta Lem-Agination to raczej głos w dyskusji, jaka byłaby współczesna tradycyjna muzyka łemkowska gdyby historia łaskawiej obeszła się z Łemkami i ich kulturą...

Spis utworów:A ty myła [1:53]Zahraj że nam zahraj [1:43] Oj mam ja kosu [2:55]Kazała mi mama [2:53]A neje to neje [2:32]Katrena [2:36]Palinoczka [2:39]Ej kume kume [2:05]Oj moroz moroz [3:16] Ne pidu ja do lesa [3:50]Ożenył jem sia (Obertan) [2:08]Zrodyly sia terky [2:24]U haiczku trawyczku ja żała [2:21]Dobri w Hamerycy [3:13]Wandriwnyci [2:21]Oj wpyła ja sia wpyła [1:45]Ne lubył jem tja [2:35]Piosenki ze Słowacji [7:18]Idea odtworzenia brzmienia kapeli łemkowskiej połączyła muzyków Orkiestry, z których każdy wędruje trochę inna ścieżką inspiracji. Są wśród nich przedstawiciele zarówno wędrowców jak i miłośników, albo przede wszystkim praktyków muzyki karpackiej. Są też tacy, których przodkowie pochodzą z tych gór. Czy udało się chociaż w niewielkim stopniu odpowiedzieć na pytanie, jaka była ta muzyka? A może płyta Lem-Agination to raczej głos w dyskusji, jaka byłaby współczesna tradycyjna muzyka łemkowska gdyby historia łaskawiej obeszła się z Łemkami i ich kulturą...