Wańka trep Tom 4
Opis
Wańka trep Tom 4. Jeden z żołnierzy, który wyleciał w powietrze na minie, ale przeżył, tyle że bez nóg, poprosił kolegów o spirytus, bo było mu zimno w? nogi. Podano mu kubek. Wypił. Podano następny, chciałoby się rzec ?na drugą nóżkę?, wypił. I tak zasnął na wieki z uśmiechem na ustach.
W żadnej armii świata alkohol nie odgrywał takiej roli jak w Armii Czerwonej. Codzienny przydział żołnierza wynosił 100 gram wódki. Ale to było o wiele za mało na potrzeby rosyjskiego sołdata. Dlatego wódka stała się w Armii Czerwonej walutą wymienialną na wszystko. ?
Za nią można było otrzymać wszystko, nawet zegarki? ? pisze Szumlin. Tragiczna ?pijana wojna?, w której życie prostego żołnierza było najtańszy
